Cytat:
|
Nic nie napisałeś o stanie silnika, jaki ma przebieg, czy bierze olej, i chcesz pomocy. Objawów wypadania zapłonów napewno nie usłyszysz, a autko jak kupowałes pięknie chodziło, bo było przygotowane do sprzedaży, a teraz kolejny nabywca ma ból głowy, bo chciałby aby chodził jak nówka.
Objawy w Twoim silnku według mnie wskazują na mocne wyeksploatowanie silnika, swoje już przejechał, i teraz sie zaczyna.
Dotąd dopóki nie sprawdzisz stanu silnika, to zadne wymiany, czyszczenia, kasowania bledów nie pomogą.
To że na liczniku może masz niski przebieg, to wcale nie musi być prawda.
Nie napisałeś, czy jak kupiłes wymieniałeś olej w silniku, bo czsami po kupnie, razem z olejem wypuszcza sie duch, i już nie ma checi jeżdzić dłużej.
|
Masz absolutną rację - przepraszam.
Silnik o przebiegu 178600 km, nie zauważyłem, żeby brał olej. Przebieg raczej realny, od 2011 roku sprowadzony do kraju i używany przez jednego właściciela, wszystkie przeglądy instalacji gazowej wbijane w książkę - chodzi cicho i ładnie, gazownik powiedział, że dawno nie słyszał tak ładnie pracującego silnika forda. Nie wymieniłem jeszcze oleju, silnik ma odpowiednią (zaskakującą jak na 110km) moc, jest dynamiczny i zrywny. Mój problem polega właśnie na odpalaniu najczęściej jak jest zimny, ale zdarza się też kiedy jest ciepły. Falowanie obrotów też jest mocno denerwujące, czasem chodzi idealnie nie dzieje się nic, a jak zacznie falować to potrafi skakać między 400 a 800 obrotów i prawie gaśnie a za 20 s po mocniejszym przegazowaniu chodzi już prawie ok (podczas falowania nic nie daje przełączenie na benzynę). Zauważyłem też (ale nie wiem czy jest to jakoś powiązane), że na parkingu pod marketem gdy mocno skręcam koła to obroty też gwałtownie spadają.
Edit:
A może jest to objaw właśnie padających przewodów, świec lub cewki ? Może jednak krokowiec? Zwracam się z prośbą do was, ponieważ jestem naprawdę zielony w tych sprawach, a w dzisiejszych czasach mechanicy wymieniają wszystko po kolei nie znajdując przyczyny problemu a to generuje wielkie koszta. Gaziarz stwierdził, że przewody wyglądają na oryginalne nigdy nie wymieniane - może tu leży przyczyna. Ale, żeby komputer nic nie pokazał?
Edit2:
Jestem po adaptacji, na benzynie silnik pracował niby prawidłowo, były delikatne wahania obrotów, ale odpalił ciężko. Po tych 10km zostawiłem go i czekam aż ostygnie, mam jednak przeczucie, że problem powróci. Napiszę po kolejnej próbie odpalenia. Zauważyłem a właściwie usłyszałem kolejną dziwną rzecz, przy delikatnym ruszaniu, słychać w silniku takie niemiarowe stuki jakby plastikowe, ciche ale jednak są. Może kończą się klapki w kolektorze? Czuję, że czeka mnie dłuższe randez vous w garażu
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Tylko od czego zacząć?