Cytat:
|
i nie ma w nim mowy o przydziale
|
skoro tak to po co funkcjonariusz drogówki przy każdorazowym przedstawieniu się podczas kontroli drogowej mówi, że jest z takiej a takiej komendy i że jest z wydziału ruchu drogowego ?? bo musi...
Cytat:
|
patrol na miejscu zatrzymał prawo jazdy kierowcy i skierował sprawę do sądu a sąd zatrzymał prawo jazdy na pół roku
|
Za co? było jakieś zagrożenie życia, uszkodzenie mienia? był pijany/naćpany? Jeśli nie to jest to idealna podstawa do odwołania się i wygrania odszkodowania - są w Polsce firmy prawnicze, które z uśmiechem na ustach przyjmą taką sprawę, bo to jest łatwa kasa dla nich.
Przykład z życia: trzy lata temu miałem wypadek. Wypadłem na łuku drogi na pole, uderzyłem w słup i obróciło mnie na dach. Nikogo nie uszkodziłem (poza betonowym słupem), nikt nie ucierpiał poza mną. Policja zabrała jedynie dowód rejestracyjny (to oczywiste) i wlepiła mi 200zł mandat za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym. Prawko wzięli jedynie w celu spisania danych a potem oddali. Trafiłem na łaskawców ?? Nie, takie jest prawo. Widocznie tamten kierowca miał coś więcej na sumieniu niż tylko ten poślizg.
Znam swoje prawa i je wykorzystuję jak mogę. Jak dotąd nie spotkała mnie żadna nieprzyjemność z tego tytułu. Ponadto powiem, że zawsze ale to zawsze zachowuję podstawy kulturalnego zachowania i jeśli można pożartować z policjantami to to robię (prawie zawsze pytają ile to Mondo ma koni i jak słyszą ile to się nie dziwią, że np przekroczyłem prędkość). Jeśli moja wina - przyjmuję ją i płacę mandaty. Ale jeśli widzę, że policjant chce sobie nagiąć przepisy albo nadużyć władzy to reaguję, bo mam do tego prawo. A od każdej decyzji można się odwołać... od przyjętego mandatu również
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum..