Odp: przegrzewanie się silnika. czy to wina termostatu czy elektryki ?
Witam kolegów. Mam Focusa z 2009 r z silnikiem 1,8 TDCI i również przypadłość z temperaturą... ale wyglądającą trochę inaczej. U mnie zamiast temperatura wzrastać powyżej stanu, to po pewnym (bliżej nieokreślonym czasie) spada na sam dół skali - czyli tam gdzie wskazówka znajduje się przy zimnym silniku. Dzieje się to nieregularnie i trudno ocenić od czego zależy. Zazwyczaj jest tak, ze po odpaleniu i wyjechaniu z domu temperatura na wskaźniku rośnie i w pewnym momencie osiąga prawidłową wartość - tzw 90 stopni. Następnie utrzymuje się tu przez nieokreślony i zależny "swego kaprysu" czas, a potem nagle opada znów do dołu skali i tam pozostaje do końca trasy. Czasem jeszcze potrafi się na chwilę podnieść i powrócić do właściwych wskazań ale najczęściej jak spadnie to już do następnego uruchomienia silnika (i to po wychłodzeniu). Wymieniłem termostat i oczywiście nic, teraz zastanawiam sie nad czujnikiem, ewentualnie może jakiś brak łączności w przewodach lub masa... Nie wiem. Zauważyłem natomiast ciekawą zależność, mianowicie jeżeli dojechałem do końca trasy i wskazówka mimo wszystko nie spadła (znaczy została na prawidłowym miejscu 90 st.), to silnik na wolnych obrotach chodzi równo i miękko jak masełko... w przypadku gdy wskazówka spadnie i zostanie na dole, to po zatrzymaniu na wolnych obrotach silnik pracuje nieco inaczej - jakby mniej równomiernie i trochę bardziej dieslowato (stukająco). Powiedzcie co Wy... Sam nie wiem na ile problem jest poważny i szkodliwy dla silnika???
Pozdrawiam
|