Odp: Zatrzymane prawo jazdy
Był pijany, nieletni i bez prawa jazdy. Policja nie dała mandatu, tylko sprawa trafiła do sądu.
Z odszkodowaniem trochę się dziwię- znam przypadek kolizji z nietrzeźwym. Ubezpieczyciel wypłacił odszkodowanie z OC, z tym ,że potem ścigał pijanego sprawcę o zwrot kosztów.
W przypadku o którym pisałem wcześniej- po kolizji przyjechała policja, sprawdzili trzeźwość kierujących, wskazali sprawcę, który uznał swoją winę i podał dane do odszkodowania z tytułu OC poszkodowanemu (mój znajomy). Policjanci stwierdzili,że skoro przyznaje się do winy, sprawa się kończy, bo jest to droga wewn. i oni nie mogą ukarać sprawcy mandatem. Co innego , gdyby się nie przyznał do winy. Wtedy sprawę skierowali by do sądu ze wskazaniem go jako sprawcy i sąd mógłby nałożyć grzywnę.
Dlatego drążę temat- którzy popełnili błąd. Ci, którzy ukarali kierowcę jadącego pod prąd poza drogą publiczną, czy ci którzy nie ukarali kierowcy za spowodowanie kolizji, również poza nią.
Jedni i drudzy nie mogą mieć racji.
|