Dzięki za odpowiedź.
Cytat:
|
jeśli mowa o 205-072 ford lub 906 350 00 techwar to zwykły przytrzymywacz kółek wałków rozrządu, bez tego ciężko zrobić rozrząd. natomiast 906 400 00 nie wiem czy pasuje w koło w 1.6 (wg opisu nie, bo to do mondeo).
|
Wg. procedury forda, do wymiany rozrządu w 1.6 Ti-VCT potrzebne są 303-748, 303-393, 303-393-02, 303-1054 i 303-1097 (do Mondeo, ale Focus na 99,9% dokładnie tak samo). Nie mniej, nie więcej. Wszystkie albo już mam, albo wiem gdzie kupić.
Cytat:
|
jak napisałem wyżej, zwykły przytrzymywacz kółek rozrządu, bardzo typowe narzędzie warsztatowe, w rożnej postaci: mniej lub bardziej uniwersalne. Do kupienia na allegro i w sklepach z wyposażeniem warsztatów, cena od 100pln
|
Kółek rozrządu? Wtedy to nie dla mnie. Potrzebuję klucza żeby złapać koło pasowe wału korbowego w celu odkręcenia/dokręcenia go.
W zasadzie, jest to jedyne w miarę specjalistyczne narzędzie, jakiego mi brakuje.
Cytat:
|
do odkręcenia jak najbardziej, niczemu to nie przeszkadza.
|
Pewnie jest jak piszesz. Ale i tak akurat kompresora i klucza pneumatycznego dla 1 śruby nie będę kupował
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Myślę też, że bezpieczniej dla samochodu będzie jak zrobię to ręcznie (brak doświadczenia warsztatowego).
Cytat:
|
a zasadniczo nie lepiej pojechać do warsztatu zamiast kupować na 1 raz narzędzia? Ew wypożyczyć?
|
Na 2 razy
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. W tym roku Mondeo, w następnym - Focus (oba z racji wieku, bo przebieg znacznie poniżej limitu). A potem można to wszystko sprzedać - połowę pieniędzy odzyskam spokojnie. Fakt - co-nieco z bardziej standardowych narzędzi może spróbuję pożyczyć, w razie potrzeby.
Niestety z warsztatami mam duży problem. Sam widzisz, że Ti-VCT jest bardzo specyficzny, i wymaga wielu narzędzi specjalistycznych, i wiedzy. Słyszałem i czytałem (chociażby na naszym forum) o partaczach, co wymieniają rozrząd w Ti-VCT "po znakach". Że o zakładaniu elastycznych pasków osprzętu bez niezbędnych fordowskich narzędzi nie wspomnę (śrubokręt dobry na wszystko...). A moje dotychczasowe doświadczenie z warsztatami mnie przekonało, że jeżeli jest nawet minimalna szansa żeby trafić na "mechanika" - niedouczonego ofermę z uczuleniem na czytanie i myślenie, to ja na takiego trafię.
Jeżeli chodzi o kompetencje - podejrzewam, że tylko w ASO miałbym pewność, że w 100% wiedzą co robić. Ale w ASO z kolei nie mam pewności, że posiadaną wiedzę zastosują.
Summa summarum - jak ktoś ma mi rozpier...ć silnik, to niech to będę ja. Chociaż będę to miał za darmo.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.