Raz zapala, raz w ogóle nie kręci
Witam,
Przeszukałem większość forum, ale nigdzie nie trafiłem na identyczny przypadek.
Zaczęło się ponad rok temu, zatrzymałem się na 5 minut na stacji, przekręciłem kluczyk i nic, zero reakcji rozrusznika czy akumulatora (wszystkie kontrolki świeciły, nic nawet nie przygasło). Zapalił na pych.
Zdarzyło się tylko raz, ale na wszelki wypadek pojechałem do mechanika, sprawdzili rozrusznik, nic nie znaleźli, przez pół roku działał idealnie... a później znów to samo, tylko kilka razy z rzędu, przeczytałem, że może to wina przekaźnika, więc przeczyściłem styki i znów pół roku spokój...
Dwa miesiące temu kolejny taki przypadek, na pych zapalał normalnie, po zgaszeniu 3 razy zapalił, po godzinie już nie, po kilku godzinach znów zapalił.
W momencie przekręcenia było pyknięcie przy przekaźniku oraz przy rozruszniku, ale zero kręcenia rozrusznika. Pojechałem do mechanika - sprawdzili rozrusznik, szczotki idealne, elektromagnes do wymiany.
Pojeździłem dwa miesiące i znów to samo... wieczorem przyjechałem, następnego dnia zapalam i nic, z ciekawości poczekałem dzień, przekręciłem kluczyk i działa... aż strach gdzieś pojechać i zgasić auto. Jakieś pomysły?
Mondeo MK3 2001 2,0 TDDI 115KM
|