Właściwie przy "normalnym" funkcjonariuszu myślę że być może zakończyłoby się na pouczeniu, gdyby po powrocie na swój pas zwolnić przykładowo z tych 110 km/h do przepisowych 90 km/h. Ciekaw jestem co by w takiej sytuacji zrobił ktoś kto był w "branży", np.
@
hak64
Ale odmiennie przy upartym typku weź się potem kłóć i argumentuj. Dlatego widząc "czystą sytuację" jechałem równo 90-tką.