Cytat:
|
Próbujecie zrobić z pijaków ofiary losu, którym się zabiera prawa do życia.
|
Bynajmniej! Tylko nakreślamy problem bezsilności prawa wobec pijaków. Dla kogoś, kto respektuje ogólnie przyjęte normy prawne i moralne, stosowanie przewidzianych prawem sankcji karnych jest wystarczającym argumentem powstrzymującym od siadania "po pijaku" za kierownicę. Są jednak mniej szlachetne wyjątki, na których żadne sankcje nie robią wrażenia, a jedynym ich zmartwieniem jest nie to: czy jechać, ale którędy (żeby mnie nie złapali)? Miałem kiedyś wątpliwą przyjemność (zresztą nie tylko ja, bo to było nagminne) oglądania wyczynów pewnego pana prokuratora (szef apelacyjnej), który prowadząc swoje nowe BMW M5 sprawdzał możliwości terenowe wozu, wjeżdżając co chwilę do rowu. Byliśmy niestety bezsilni wobec takiej "świętej krowy" chronionej immunitetem. Całe szczęście, że ów pan wykazujący się nie tylko brakiem poszanowania przepisów kodeksu wykroczeń i prawa karnego, niezmiernie lubił otaczać się luksusem (co nie uszło uwadze dziennikarzom Newsweeka) i jeszcze kilka lat upłynie, zanim były prokurator będzie miał firanki w oknach.