Cytat:
|
Przy moim pierwszej wymianie też robili na plaka. Mechanik zaczął się pocić kiedy musiał wziąć następną puszkę z plakiem bo pierwsza się skończyła. Na szczęście nic się nie stało. Zmieniłem mechanika i przy kolejnej wymianie trafił się myślący. Przy silniku jest zawór ( wygląda jak wentyl od dętki) dmuchną w niego powietrzem, paliwo się cofnęło. Wykręcił cały uchwyt, wymienił filtr, zalał go ropą.Do tego zaworu przy silniku podłączył jakąś śmieszną złączką to ustrojstwo do wysysania oleju i wysysał powietrze z układu. Kiedy w rurce pojawiło się paliwo odłączył to. Samochód zapalił od pierwszego strzału. pracował jakby nic nie było robione. Wystarczy człowiek z pomysłem a nie "magic" z plakiem w łapie...
|
To nie człowiek z pomysłem tylko mechanik z doświadczeniem i zdający sobie jakie są skutki używania plaka. Potem klient wróci i znów zostawi kasę bo zepsuł pompę wtryskową i osprzęt.