Napięcie sprawdzałem miernikiem z wbudowaną żarówką. Takie małe w metalowej obudowie podobne do probówki z kabelkiem i szczypczykami.
Zaś co do kostki, to jeszcze jutro po pracy posprawdzam.
Znajomy mówi ze najprawdopodobniej załamałem któryś kabelek w wiązce zasilającej podczas wsuwania radia. Sprawdzałem kostkę miernikiem 12v i organoleptycznie zdejmując materiałową izolację zabezpieczająca kable. Usterki nie znalazłem.
Coś czuje ze któregoś pięknego dnia wybiorę się do jakiegoś specjalisty. Napisze co z tego wszystkiego wyniknie, i czy uda się to naprawić.