Witam
Ostatnio rzadko zaglądam na forum, ale taki urok Fusi, od ośmiu lat w domu, a ilość awarii można policzyć na palcach jednej ręki <odpukać>. Ale nic co dobre nie trwa wiecznie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Od kilku dni auto zaczęło zostawiać czerwonawe kałuże i ubywało chłodziwa ze zbiorniczka. Dziś postanowiłem poszukać wycieku. Od spodu kapało spod plastikowej osłony paska klinowego. Zdjąłem więc alternator, a że silnik był ciepły i do tego czasu to co płynęło po silniku - wyschło. Poskładałem, odpaliłem silnik przez 20 minut, wciskałem gaz, kręciłem kołami, bujałem samochodem...i nic nie ciekło
Teraz nie wiem, co dalej z tym fantem zrobić, może ktoś coś na tym zdjęciu wypatrzy niepokojącego.
Jeśli ktoś ma jakieś doświadczenia w tym temacie, może miał podobny problem, to będę wdzięczny za wszelkie wskazówki.
btw:Czy dobrze zlokalizowałem pompę i termostat?
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.