teraz moja kolej.. sprężyna poszła... chce wyjechać coś trzeszczy , chce skręcić coś wali... mówię ***** co się dzieje...godzina 5...jest ciemno.... sięgam po zegarek za 5 min musze być w pracy ... ide z "buta". godz 14 wracam jest już jasno... widzę samochód osiadł... skręcam koło widzę luźna sprężynę...wyciągam zegarek godzina 14.30 mechanik do 15... odwracam się ... chowam zegarek otwieram bramę. Przechodzę na druga stronę ulicy wchodzę do budynku... panie ile za wymianę sprężyny i czy zrobisz mi to na podwórku...
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. nie ale dam Ci koło i podjedziesz na podnośnik.........
jutro o 8 rano u mechanika ... musze ten kawałek przejechać .230zł KYB z wymiana... dobrze że na trasie mnie nie złapało...