Witam,
ze względu na specyficzną sytuację postanowiłem założyć nowy temat. Forda mam już 1,5 roku i do tej pory nic poważnego z nim się nie działo. Najłatwiej będzie jeżeli opiszę dzisiejsze wydarzenia w punktach:
1. Wymiana żarówki tylnego światła i bezpiecznika.
2. Ruszenie w trasę
3. Po 10 min. krótki postój, z wyłączeniem silnika
4. Po 100 km znowu gaszę silnik, tym razem na ok. pól godz.
5. Po przejechaniu ok. 2km (może i wcześniej) zaczęła mrygać kontrolka świec żarowych.
6. Zjechałem na bok, wyłączyłem silnik żeby sprawdzić co to może być.
7. Odpalił na chwilę i zgasł całkowicie.
Wziąłem go na lawetę do warsztatu. Tam powiedzieli mi, że komputer wskazuje na uszkodzoną pompę. Gdzieś wyczytałem, że problem może być ze zwarciem w kablach, przez co komputer mógł zapisać błędne dane o pompie. Myślę, że mechanicy mogli chcieć mnie oskubać, bo wymiana takich rzeczy, jak wiadomo, nie jest tania
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Teraz pytanie czy ta opcja ze zwarciem jest w ogóle możliwa?