A byłeś gdzieś na przetrzepaniu zawieszenia? Tylko takim dokładnym, a nie ze Heniek okiem rzuci, za jeden wahacz złapie i "luzów nie ma". U mnie była do wymiany właśnie ta tuleja, prawy tył, dodatkowo z tej samej strony miałem prawie kapcia, bo wentyl puścił i kilka dni jeździlem z 1,1 bara w kole i gdyby nie to, że wpadłem do znajomego na stację kontroli, to nic bym o wahaczu nie wiedział, bo żadnej różnicy w prowadzeniu nie było, drogi się trzymał jak zawsze, nawet po puszczeniu kierownicy jechał normalne, prosto, żadnego uciekania.
Xperia Z1 tap tap
__________________
Zauważyliście, że każdy jadący wolniej od nas to palant, a szybciej – szaleniec ?
|