Witam serdecznie,
Mam następujący problem - autko nie pali mimo że prostownik pokazuje że akumulator jest naładowany w 100 %. Prostownik jest z Nor auto może w tym problem ? Ale z akumulatorem z Fiata Punto daje radę bez problemu. Po naładowaniu akumulatora silnik ledwo kręci, światła i lampka pod sufitem ledwo świeci. Z racji tego że nie miałem kabli wezwałem assistance - gość podpina co trzeba i auto pali jak ta lala. Po kilku minutach odpinamy kable i auto pali jak trzeba, świata świeca pełną mocą itp - ale kolejnego dnia akumulator nie ma siły nawet minimalnie zakręcić, kontrolki gasną na amen po przekręceniu stacyjki, nie mówiąc już o odpaleniu.
Koledzy macie jakieś propozycje ? Mondeo ma na tą chwilę padniętą dwumase więc nie mam możliwości przelecieć się nim za miasto. Dwumasa będzie zrobiona na dniach ale.. ale czemu nie kręci ?? Czy jeśli pochodził na postoju ponad godzinę, prostownik pokazuje że naładowany na maksa to o co kaman ?
Proszę o pomoc!!
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.