Cytat:
|
A czy mogłeś tą dziurę w progu wypatrzeć lub wymacać ręką od wewnętrznej strony tylnego nadkola, czy to juz była "strefa nie dostepna" dla oka od zewnątrz? W jakiej odległości od końca progu miałeś tą dziurkę? Jak załatwiłeś sprawę później? Czy po zerwaniu tej masy miałeś otwory na te nakładki oryginalne na progi?
|
Nie, nie było szans, dziurki (kilka) są na takim przetłoczenia na progu (oczywiście od dołu - przy rancie), od strony nadkola ich nie zobaczyłem, około 7-10 cm od końca. Wyczyściłem z rdzy, nieco brunoxu, podkład czerwony tlenkowy i na to masa uszczelniająca do samochodów... I to był błąd, po 2 miesiącach masa uszczelniająca zaczęła odłazić, z braku już czasu i warunków, czyszczenie na nowo, na nowo podkład czerwony tlenkowy, od zewnątrz kiepski boll do podwozi, do progu boll do profili zamkniętych, zalałem - wyciekło, zaschło i olałem temat, zobaczę wiosną co tam się dzieje, kilka zgrzewów blach na podłodze też mam rudych. Co do drugiej części, na rantach progów oskrobanych z "mas" nie mam fabrycznych otworów do mocowania, w progu są oczywiście otwory technologiczne z zaślepkami gumowymi.
Pzdr
Seba