Cytat:
|
Chodzi mi o spotkanie do którego na szczęście nie doszło, tzn mojego z autobusem.
|
Nie było by Twojej winy (chyba, że kierujący autobusem nie potwierdziłby wersji o wymuszeniu przez włączającego się do ruchu). Byłby jednak problem, w przypadku, gdy sprawca (ten wymuszający) ucieknie. Wtedy policja prowadzi dochodzenie w sprawie wypadku i po jakimś czasie następuje umorzenie "z powodu niewykrycia sprawcy". Uzyskanie odszkodowania jest wtedy możliwe tylko z UFG i to pod warunkiem, że doszło do poważnych obrażeń ciała u poszkodowanego ("skutkujących naruszeniem czynności narządów ciała na okres powyżej 14 dni"). Swoją drogą, nie rozumiem Twojej reakcji. Podejmujesz ryzyko ominięcia małego samochodu wyjeżdżającego z lasu, po to by wpakować się na czołówkę z dużym autobusem. Gdzie tu logika?