Odp: Nowe przepisy i nowe mandaty - dyskusja.
Ta odpowiedzialnosc wlasciciela pojazdu niestety jest juz stosowana w innych krajach. Na pewno w Czechach (nie pamietam od roku albo dwoch) i chyba w Belgii (jakis czas temu czytalem jak bylem zbulwersowany przepisem w CZ - moge mylic kraj).
Ale myslalem ze w PL tez juz sie to stosuje.
Na szczescie w CZ sa tak niezaradni ze... w rezultacie i tak nic nie place. Bo procedura jest nastepujaca, na przykladzie fotoradaru
1. po zrobieniu foty, wysylaja wlascicielowi pojazdu propozycje zaplacenia mandatu, bez punktow karnych. Mandat jest niski. 500-800Kc (75-1200PLN)
2. Wlasciciel moze nawet niezareagowac (co tez czynie). Jesli nie zaplaci to
3. Policja wzywa potencjalnego winnego (wlasciciela) aby pokazac fotografie
4. ten ma konstytucyjne prawo nie odpowiadac na pytania ktore moglyby dzialac na niekorzysc jego lub jego bliskich
5. Sprawa zostaje skierowana do jakiejs tam instancji, ktora orzeka ze nie da sie ustalic winnego. Musza o tym poinformowac potencjalnego winnego
6. nastepnie w trybie administracyjnym nadaje sie kare wlascicielowi pojazdu - wysyla sie odpowiednia informacje poczta.
Na calosc maja 1 rok (przedawnienie)
Wyobrazcie sobie, ze zwykle konczy sie na punkcie pierwszym. Albo naiwny zaplaci, albo sprytny nie zaplaci. W tym drugim przypadku reszta postepowania idzie prawdopodobnie do koszta (wyczytalem na forach gdzie wypowiadali sie policjanci (nie miejscy). Po prostu nie oplaca sie przeprowadzac cala te procedure bo latwiej liczyc na tych co zaplaca w punkcie 1.
W sumie czekalem az znajdzie sie jakis prawnik i storpeduje te ustawie. Nie wiem czemu sie tak nie stalo. Nie wiem czemu sie tak nie stalo w innych krajach wktorych odpowiedzialnosc spada na wlasciciela. IMO jest to niezgodne z konstytucja. No ale ja prawnikiem nie jestem. Oni chca mnie wyj.. to jak im odplacam w podobny sposob.
|