Dorzucę swoje trzy grosze do tematu. Zepsuł mi się kluczyk (zacinał się przy otwieraniu/zamykaniu) więc zgłosiłem reklamację. Sprawa czysto mechaniczna, więc nie spodziewałem się "zaawansowanej" diagnostyki poza "dograniem nowego kluczyka. Jak się okazało serwis musiał przeprowadzić "sesję gwarancyjną" czyli wg ogólnikowego tłumaczenia pracownika serwisu podłączają komputer który przesyła informacje o samochodzie na serwery forda. Ku mojemu zdziwieniu "sesja" zakończyła się pomyślnie a pacjent nie stracił po niej żadnych funkcji zaaplikowanych mu wcześniej przez Tadeusza (ruszanie pod górę/mon ciśnienia opon) i co najważniejsze nie odebrali mu dodatkowych 25 konin, które też wtedy dostał (
http://forum.fordclubpolska.org/show...&postcount=216). Podsumowując nie ma się bardzo czego bać przy "polepszaniu" samochodów na gwarancji.