Odp: Auto nie odpala - za niskie ciśnienie paliwa Common Rail
Aktualizacja: Auto wróciło z ASO. Wczoraj rano odpaliłem auto za trzecim razem za drugim akumulatorem i pojechałem na umówioną wizytę. ASO posiadające system Delphi (a nie Bosh jak mój poprzedni mechanik) niemalże od razu wykryło uszkodzenie elektrozaworu, na który postawiłem na początku niemiłej przygody posiłkując się internetem. Na miejscu wymienili mi elektrozawór znajdujący się przy pompie i auto zaczęło normalnie palić. Przyjechałem nim do domu bez problemu (30km) i odstawiłem pod dom. Po 3 godzinach poszedłem sprawdzić na zimnym silniku, za pierwszym razem auto odpala ale zaraz po odpaleniu gaśnie. Jeśli odpale je z przyciśnięciem gazu i jak odpali chwilę (ok. 2s) pogazuje to jest wszystko ok. Silnik chodzi równo, cicho, po prostu tak jak powinien. Ku mojemu zdziwieniu po wymianie elektrozaworu jak ręką odjął ustały metaliczne stukanie gdzieś przy podszybiu i drganie auta na biegu jałowym i wstecznym, z którymi gimnastykowałem się wraz z różnymi mechanikami od około roku, wymieniając poduszki silnika, skrzyni itp. Po prostu auto chodzi gładko bez stuków i puków. No ale co z jazdą? Tu zaczynają się schodki. Po odpaleniu auta po tych 3 godzinach, a więc na zimnym silniku, przejechałem około 5km po mieście. Auto lekko szarpie na wyższych obrotach, głownie na biegu 2 i 3. Jak się nagrzeje to nie ma problemu ani z odpalaniem - pali jak wyprowadzony z salonu - ani z szarpaniem - albo jest ale tak mały, że na naszych polskich drogach nie zauważyłem. Problem więc tylko na zimnym silniku, kiedy już jest ten moment, że czuje potrzebę zmiany biegu na wyższy to autko szarpie tak jakby może były jakieś przerwy w dostawie paliwa w postaci powietrza. Czy to możliwe, że podczas testów przepływowych, podłączenia bańki na krótko, sprawdzenia wtrysków itp, auto zasysało teraz gdzieś powietrze?? Dodam, że moc jest jaka trzeba. W sumie to pytam teraz, bo nie wiem czy szukać jakiegoś tutoriala i odpowietrzać auto na własną rękę, czy podjechać z tym do mechanika, żeby odpowietrzył, czy może jechać do ASO z reklamacją, bo w sumie mało to oni nie wzięli za to.. Nowy elektrozawór kosztuje w necie coś około 200zł, do tego robocizna. Ja zapłaciłem.. uwaga, teraz trzymać się foteli, ścian i czego tam jeszcze możecie.. 1100zł. Według nich to sama diagnoza komputerem ze względu na system delphi kosztuje 350zł i taki rachunek mi za to wystawili. Do tego cena zaworu zapewne także zawyżona i robocizna. No ale trudno, przeboleje, bo chociaż zrobili, a nie tak jak ci "specjaliści" w moim mieście, banda idiotów, którzy nie mają pojęcia o samochodach. Czekam na odpowiedzi, pozdrawiam
__________________
* Ford Kuga mk1 Titanium S 2.0 TDCI 2012
* Ford Focus mk1 Ghia 1.8 TDCI 115KM 2004r
|