Odp: Chcesz kupić Transita? Tu pytamy o auta z ogłoszeń
Wszystkie Transity 2,0 tddi (czyli z pompą rotacyjną) miały identyczne pompy Bosch VP30, o różnicy mocy decydował soft i dodatkowo najsłabszy 75KM nie miał IC. Więc to są praktycznie identyczne silniki jak ten który miałeś.
Weź tylko pod uwagę, że czas płynie i wybierając taki model kupujesz auto 10-cio letnie lub starsze. Wiec o awaryjności trudno mówić - decydować tu będzie... historia auta.
Co do wnętrza - nie porównuj Transita Mk6 z nowszymi konkurentami, chociaż i tu porównanie np z T5 - na korzyść VW - jest wątpliwe, chociażby ze względu na szerokość auta. Transit jest szerszy i swobodę we wnętrzu wyraźnie się czuje.
Porównaj tamte auta z modelem Mk7, produkowanym od 2006 roku.
Co do tzw. przyjemności z jazdy - to myślę, że Transit nie ma konkurencji, choć np T5 na pewno jest szybszy (z podobnym silnikiem) i ma bardziej komfortowe zawieszenie, zwłaszcza tyłu (nazwijmy to: bardziej "osobowe"). Ale cóż z tego, skoro T5 w porównaniu do Transita - jeżeli chodzi o prowadzenie - to... cegła.
A o ładowności to już w ogóle nie ma co mówić.
Tak przy okazji: nie znam wygodniejszego fotela kierowcy od tego w Transicie - ale spotykałem się też z opiniami krytycznymi. Może to zależy od postury człowieka - ja jestem dosyć wysoki i ciężki...
Jeżeli zależy ci na bardziej "cywilnym" charakterze auta, pomyśl może wersji Tourneo - ma oczywiście wyjmowane tylne rzędy siedzeń (ładowność wtedy 1300 kg, bo jeden rząd siedzeń to 100 kg), ale też najczęściej pełne wyposażenie jak w osobowym aucie, z podwójna klimą, welurowymi siedzeniami, alu felgami, elektrycznymi szybami, lusterkami, podwójnie ryglowanym centralnym zamkiem, czasem nawet z postojowym Eberspacherem. Ja takimi Transitami jeżdżę na co dzień od 1988 roku - także jak osobowym, a nie tylko firmowym. Nie mam osobowego auta. I nie żałuję...
__________________
Zgredzik
Ostatnio edytowane przez wojtekjanus ; 19-03-2015 o 11:25
|