Odp: Mk4 2.0 145km zawiedziony
Wcześniej miałem wolnossące Hondy, żeby jechać katowałem jest cały czas 5000-7000 obr/min, poniżej 4000 obr/min nie działo się nic. Taki urok wolnossaka, faktem jest że nie ma porównania do silnika doładowanego w codziennej jeździe w warunkach drogowych i tu naprawdę nie chodzi o suche przyspieszenie do setki, ale ogólnie łatwość przyspieszania w czasie jazdy, czyli coś co ja nazywam, że auto po prostu chce jechać..
Ostatnio edytowane przez zombie6 ; 23-03-2015 o 08:03
|