Cześć, chciałbym reanimować wątek i prosić o pomoc w moim przypadku. Jakiś czas temu kupiłem focusa 2 1.6 tdci 90km - przebieg 190tyś. Przed zakupem pojechałem do serwisu BOSCH'a gdzie wyszczególnili mi informację, iż turbina wykazuję zaolejenie. Jednakże po rozmowie z szefem warsztatu, który powiedział mi że nie mam się tym przejmować bo będzie ona pracowała jeszcze długo uspokoiłęm się. Po zakupie wymieniłem wszystkie filtry, olej, kompletny rozrząd, wymienione zostały wszystkie podkładki i uszczelniacze wtryskiwaczy oraz szpile mocujące wtryskiwacze, wyczyszczony został EGR, kolektor ssący, vacumpompa oraz wymieniłem termostat i wlałem nowy płyn chłodzący. Niestety jak miałem auto na warsztacie i stał odpalony na biegu jałowym to zrobił się "świy dym" który był gryzący. Silnik nie odpala na "strała" tylko musi przekręcić 2 razy i gdy stoi odpalony to widać jak z rury wydechowej leci jasny niebieskawy dym. Podczas jazdy tego dymu nie ma widać bo ojciec jechał za mną na trasie, pojawiał się jedynie gdy dynamicznie przyśpieszałem ale jego kolor był czarny. Gdy wysiądę z auta po trasie to czuje ten gryzący zapach. Teraz moje pytanie czy to turbina wali olejem do kolektora wydechowego przez co leci ten dym czy może wtryski leją? a może jedno i drugie? Silnik po wymianach i czyszczeniach z nagaru został umyty. Widać, że turbo jest delikatnie spocone olejem, a po zdjęciu rury doprowadzającej powietrze do turbo jest w niej odrobina oleju ( mokrawa ). ponadto przy przednim ( górnym ) mocowaniu pierwszego wtrysku widać zbierający się ciemny szlam/maź i jest tam mokro. Reszta czyściutko. Czy macie jakiś pomysł? Turbo do regeneracji? Dołączam filmik z dymieniem
https://www.youtube.com/watch?v=mif3V8MvmwE P.S. Dymi tylko gdy motor jest zimny.