I już po operacji. Pacjent przeżył
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Jak się okazało, lusteko musiało trochę swego czasu oberwać, na skutek czego delikatnie poddała się blacha w miejscu otworu na śrubę mocującą. Wystarczyło wepchnąć ją do środka i dosiągnąć lusterko śrubą. Poluzowany też był jeden z wkrętów trzymających plastikowy trójkąt, ale miało to niewielki wpływ na kiwanie się lusterka.
Dla potomnych kilka fotek jak wygląda mocowanie, bo nie mogłem tego znaleźć w sieci. Lusterko trzyma się na jednej śrubie i kołku ustalającym.