View Single Post
Stary 08-04-2015, 18:27   #98
Kozucha
ford::amateur
 
Imię: Łukasz
Zarejestrowany: 15-03-2015
Skąd: Częstochowa
Model: Focus MK1
Silnik: 1,4
Rocznik: 1998
Postów: 2
Red face Odp: Ford Mondeo MK4 2.5 T lub 2.0 benzyna.

Cytat:
Napisał przemas10m Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
i zaczeło sie gdybanie Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
pewnie gdyby koztowal polowe tej kwoty to bys sie zastanowil Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. wiekszosc takich gdybaczy co wypytuja o auta to tak robia miesiacami a nawet latami i caly czas szukaja swojej jedynej laleczki Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
z doswiadczenia wiem ze jesli ktos chce kupic auto to dzwoni umawia sie na ogledziny i przyjezdza
ci wszyscy co odemnie biora nr vin nigdy wiecej nie wrocili
Widze tu podejscie Pana Handlarza a ja ze swojego punktu widzenia powiem ze nie do konca moge sie z tym zgodzic co napisales. Pytam o VIN i tylko dzieki temu wlasnie ze pytam oraz dzieki pomocy kolegow z forum dowiedzialem sie o dwoch przekretach. Czyli o przekreconym liczniku o 101 tysia co do stanu faktycznego. Drugi przypadek to inne niz podawane pochodzenie samochodu oraz jego stan, czyli mocno po wypadkowe. Zatem dzwonie pytam, sprawdzam bo nie chce jechac na darmo 200 km zeby sie przekonac ze cos jest nie tak. I to wyglada tak ze zdaje sobie sprawe ze idealnego auta nie trafie nie za takie pieniądze jakie chce ale nie znosze jak ktos klamie na wstepie, przeciez gdyby ktos byl szczery to mimo wad auta bym je pojechal zobaczyc i wiedzialbym czego sie spodziewac. A tak koles który klamie jest spisany dla mnie na straty. Co do miernika lakieru to z gosci ktorzy badaja auto za pomoca miernika majac o tym srednie podejscie mocno z nich polewam. Tymbardziej ze kazdy jezdzi z nas autem i wie jak jest, czasami ktos cie obrysa, czasami gdzies cos rdzewieje i trzeba poprawic co nie znaczy ze auto bylo bite. Ja mam to szczescie i mam Brata mechanika w zawodzie od 20 lat na dodatek pasjonate. On jest najlepszym miernikiem lakieru i weryfikatorem tego czy cos bylo robione czy nie i juz nieraz widzialem jak sie kolesie tlumaczyli i pocili podczas ogledzin samochodu.
Kozucha jest offline