Silnik traci moc, szarpie, wzrost spalania
Witam. Moja Kaczka jest z samej końcówki produkcji (grudzień 2007). Silnik 1,3, 60 koni. Przebieg to 100 tysięcy z groszami. Auto miało kilka miesięcy temu robiony gruntowny przegląd z wymianą wszystkich filtrów. Sprawdzałem wszystkie płyny, filtry, i wyglądają dobrze. Nic więcej nie potrafię zrobić we własnym zakresie. O pomoc proszę dlatego, że pomimo gwarancji w serwisie Lovato nie chce mi się robić wycieczki 300 km w jedną stronę żeby z tej gwarancji skorzystać. Jeśli to możliwe, to chciałbym naprawić usterkę na miejscu.
Dokładnie rok temu założyłem w swojej Kaczce gaz, bo samochód jest dla mnie niezbędny, a ze skromnych dochodów studenta nie zapłaciłbym za benzynę. Instalacja jest marki Lovato, założona w oryginalnym warsztacie i raczej nie jest to dziadostwo, do najtańszych też nie zależy. Zdaję sobie sprawę z tego, że wśród mechaników i fanów samochodów trudno znaleźć osobę, która tolerowałaby gaz, i to utrudnia szukanie pomocy, ale mam nadzieję, że są tutaj tolerancyjne osoby, w końcu to forum Forda. W rodzinie zawsze gazowaliśmy auta, w naszej firmie też. W sumie kilkanaście samochodów przejeździło parę milionów kilometrów i nic się nigdy nie działo z gazem. Przepraszam za ten wywód, ale ciągle spotykam się tylko z komentarzami w stylu "tylko idioci zakładają gaz, teraz masz po samochodzie" i moja cierpliwość powoli się kończy.
Zawsze tankuję gaz na sprawdzonej stacji, nie z jakiejś butli stojącej w lesie. Specjalnie pojechałem zatankować nawet na Shellu, ale nic się nie zmieniło. Benzyna to zwykła 95 z BP.
Mój problem polega na tym, że przy mocniejszym naciśnięciu gazu auto przestaje przyspieszać i silnik się dławi, szarpie. Problem z szarpaniem jest odczuwalny tylko na gazie, ale auto jest wyraźnie słabsze także na benzynie. Na prostej na autostradzie nie wyciąga więcej niż 110, a po przejechaniu przez śpiącego policjanta muszę wrzucać jedynkę żeby nie zgasło, bo na dwójce nie daje rady ruszyć. Ze zwinnego auta zrobiła się krowa. Dokładniej wygląda to tak, że mniej więcej do 1/3 gaz działa normalnie. Przy bardzo płynnym przyspieszaniu niczego dziwnego nie czuję. Ale przy trochę mocniejszym naciśnięciu pedału auto szarpie, tak jakby napęd nie docierał przez cały czas do kół. A przy bardzo mocnym naciśnięciu gazu auto praktycznie nie reaguje - trochę szarpie, ale praktycznie nie przyspiesza. Zauważyłem też dość znaczny wzrost spalania. Jeżdżę głównie w trasie i auto zawsze piło około 7 litrów gazu, a teraz nagle zaczęło palić około 9-10. Mój styl jazdy jest bardzo spokojny, więc to dziwne.
Macie jakieś pomysły, co się mogło stać i co jeszcze mógłbym sprawdzić? W mojej okolicy jest szalony problem z kunami, ale bardzo dokładnie sprawdziłem wszystkie widoczne kable i rurki, wszystkie są w dobrym stanie.
Problem pojawił się niespodziewanie - auto stało przez kilka dni, bo miałem wolne. Stąd moje podejrzenie o działanie kun.
Z góry dziękuję za pomoc..
|