W przypadku tdci Delphi jest kilka sztywnych, prostych zasad i trzeba ich przestrzegać:
- skoro próba przelewowa wyszła źle i trzeba robić wtryski, to podczas ich regeneracji trzeba koniecznie sprawdzić, czy są opiłki we wtryskiwaczach, warto też zrobić sekcję filtra paliwa na okoliczność ich obecności,
- jeżeli są opiłki, pompa jest także do regeneracji, koszt wynosi w zakładzie Delphi średnio ok. 2.200zł; ale jeżeli, jak piszesz, wtryski bardzo mocno przelewają (nie: leją, to dwie różne rzeczy...), a układ mimo tego nie wchodzi w tryb awaryjny, to świadczy to o dobrym stanie pompy wtryskowej (przynajmniej w sekcji wysokiego ciśnienia); jest więc szansa na to to, że pompa jest ok, chyba że opiłkami sypnęła pompka podająca paliwo,
- w przypadku obecności opiłków trzeba przepłukać cały układ paliwowy, nie ma co montować zrobionych wtrysków i odpalać silnik.
Moim zdaniem w autoryzowanym zakładzie dostajesz po regeneracji pełnowartościową pompę z wydrukami z pomiarów przed i po naprawie, we wszystkich stanach pracy typowych dla pompy; na wydrukach masz podany typ i nr twojej pompy, datę i godzinę badania - więc wiesz na pewno co otrzymujesz.
Podobnie z wtryskiwaczami - dostajesz je z nowymi kodami. W przypadku oddania pompy lub wtryskiwaczy do nieautoryzowanego zakładu, nigdy nie wiesz jakiego pochodzenia są włożone części. Np zaworki do wtryskiwaczy są dostępne chińskie, włoskie, tureckie i francuskie, wszystkie mają opakowania Delphi i sprzedający opisują je jako oryginalne Delphi. Jeżeli pompiarz skusi się na zakup zaworków "oryginalnych Delphi" w cenie 120-150 zł zamiast 250-300 zł, to będzie... masakra.
Jeżeli rozrządu nie było słychać, to go lepiej nie ruszasz - bo po co, pompę wyjmujesz pozostawiając koło łańcuchowe na wieszaku w otworze pokrywy rozrządu, po powrocie pompy z regeneracji wkładasz ją do silnika i nie ma problemu rozrządu.
Kupowanie wszystkiego nowego to z kosztami przeskoczysz grubo połowę wartości samochodu, jeżeli nie 3/4...
Cytat:
Próba zrobiona - 3 do regeneracji, leją jak z kranu Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
|
Przelewają, nie: leją.
Oczywiście mogą także lać, ale do sprawdzenia ich na tę okoliczność, trzeba je wymontować i sprawdzić na elektronicznym stanowisku kontrolnym.
Moim zdaniem, po takim przebiegu, że już zaworki przelewają (czyli średnio 200-250 kkm) końcówki także już mniej lub bardziej leją, bo przecież powoli się wypracowują (doświadczony stary pompiarz powiedział mi kiedyś, że nie ma wtrysków, które nie leją...
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. )
Więc nie ma co zastanawiać się i przy wymianie zaworków wymieniać też końcówki rozpylaczy. Co ciekawe: o ile wymiana zaworków jest w ogóle nieodczuwalna w poprawie osiągów, to wymiana końcówek wyraźnie tak, zwłaszcza w zakresie wyższych obrotów.