Cytat:
|
Po regulacji gruszki auto zaczęło jechać ale dopiero od 2 600 obr. Mechanik ustawił gruszke wedlug forda S-max.
|
Że niby jak to ustawił według Forda S-Max?
Gruszkę, a dokładnie to długość sztangi ustawia się w najgorszym wypadku przy użyciu wakuometru (pompki podciśnieniowej ze wskaźnikiem podciśnienia).
Jeżeli łopatki pracują bez zacinania się, to przy bodajże podciśnieniu 0.5bar sztanga powinna zatrzymać się na ograniczniku. Ustawianie tego "na pałę" albo "na długość sztangi innej gruszki" jest totalnie bez sensu i równie dobrze może być nazwane metodą uda - "się uda albo się i nie uda".
W 2.0TdCi jest trochę słabo, bo turbina za plecami silnika, ale ...
Czy po włączeniu silnika, na wolnych obrotach sztanga jest zaciągnięta do samego końca? Powinna być.
Czy węże są całe, niepopękane, niepozaginane?
Czy gruszka nie jest dziurawa? Do sprawdzenia wystarczy najzwyklejsza strzykawka. Wypinasz wężyk z zaworu podciśnienia i po zaciągnięciu powietrza strzykawką po raz sztanga ma działać płynnie, a po dwa dopóki nie odpuścisz nie ma prawa sama się cofnąć. Strzykawka 20cl spokojnie wystarczy do tego testu.
Jeżeli ładuje dopiero powyżej 2600RPM, to albo spiernicza powietrze gdzieś albo nie ma siły wystarczająco dużo go nabrać.
Powietrze może uciekać przez:
nieszczelność w układzie dolotowym za turbiną
nieszczelność w układzie EGR (EGR nie domyka, wskutek czego 100% spalin nie idzie na turbinę, tylko częściowo ładuje się w dolot (mniej tlenu, bo sprężarka nie dmucha jak trzeba, do tego spaliny ładuje miast czystego powietrza).
Powietrza może mu być za mało przez zapchany filtr powietrza na przykład.
Podpiąć to pod komputra i odczytać ciśnienie doładowania z MAP sensora w funkcji obrotów silnika, inspekcja wszystkich rur w dolocie, gdziekolwiek widać zapocenia od oleju dociągnąć opaski/sprawdzić połączenia/uszczelnienia.