Żeby dać opinie trzeba pomyśleć co sie do czego porównuje i w jakich warunkach używa.
Do auta miejskiego opona całoroczna jest ok
Do kompaktu który nie lata w trasy DOBRA MARKOWA całoroczna też sie nada.
Do aut klasy średniej czy wyższej już się nie nada tylko 2 komplety opon.
I dalej, jak porównujecie MARKOWĄ całoroczna do budżetowych letnich/zimowych czy nalewek to wiadomo że będzie lepsza.
Jak porównacie budżetowe do budżetowych to wiadomo ze dla Tico i jedne i drugie będą dobre...
Jak porównacie MARKOWE sezonowe nawet do MARKOWYCH wielosezonowych - nie ma szans.
Opona całoroczna jest z zasady oponą zimową o poprawionych właściwościach letnich i na ścieranie. Z zasady zimą sprawuje sie więc dobrze, porównywalnie z zimowymi z średniej półki. Problemy zaczynają sie latem, gdy gorąco (miękka guma) i wtedy auto pływa, ze ścieraniem (szybciej sie zużywają) no i na mokrym... a wg mnie właśnie wtedy potrzeba opony najbardziej, gdy mokro ślisko i szybko.
Moje zimówki np doskonałe na śniegu, powyżej 190km/h nie daja rady - auto pływa. Na mokrym też jest już słabo, gdzie na letnich nie ma problemu.
Reasumując całoroczne nadają sie do aut klasy max focus mk1 dla Żony która jeździ do pracy i marketu obok, czasem 15km za miasto do koleżanki. Gdzie w domu jest drugie auto którym jeździ się na wakacje za miasto i w trasy.
Jeśli auto jest jedno i jedyne, to dla samego wyjazdu raz w roku ja wolał bym mieć 2 komplety DOBRYCH opon.
No chyba że 2 bieżnikowane... albo Dębicy to może wtedy faktycznie jeden markowy...
... bo z drugiej strony nikt nie kupuje focusa mk2 czy mondeo mk3/mk4, s-maxa itd żeby nim jeździć tylko po mieście prawda?? wtedy kupuje sie fieste i całoroczna tam da rade. A jak sie kupuje auto za min 15-20tyś to chyba na opony też starczy porządne i 2 komplety? (to ok 2000 rozłożone na 2 raty...)
Bump:
Cytat:
|
Natomiast do autora wątku: skoro jeździsz głównie po mieście, to może nie ma sensu pakować się w całoroczne. Może kupić dobre letnie i już. W tym roku przecież zimy było tyle, to kot napłakał.
|
taaa ale te kilka dni - bezcenne ślizganie i blokowanie miasta. Letnie opony sobie kompletnie nie radzą. Po co sie stresować.