lotek-masz racje-na mechanice sie chyba nie znam-bo dolewam plyn i zmieniam zarowki-kiedy jest potrzeba.
Ale podaj mi stop metalu odporny na korozje? ktorego producenci uzywaja przy samochodach?
hmm...jakie to bedą metale...? tytan? złoto? a z nie metali-ceramika? czy jakies tworzywa sztuczne?
Bo nawet nie wiesz ale i stal kwasoodporna nie jest odporna na wszystkie odczynniki chemiczne.
Jak chcesz to moge poszukac i podac Ci dokładne przykłady dlaczego nalezy unikac mycia silnikow jak ognia:
choć łatwiej to bedzie opisac:
Bardzo czesto-choc niezawsze -połączenia pomiedzy uszczelkami w samochodzi i rurkami czy obudowami-zaczynają korodowac od zewnatrz. kazde mycie silnika powoduje to ze tlenki ktore powstaly przy np. wczesniejszym myciu-robią sie"agresywne" i pogłebiąją swoją korozje w głąb struktury materiału i pod uszczelkę wchodzą bez problemu.
Dotyczy to zarówno połączeń stalowych aluminiowych jak i miedzianych.
Miedz myslisz ze tez nie koroduje? a ten zielony nalot który sie robi na przewodach miedzianych to od czego powstaje?
wiesz jak duzo jest przewodów masowych w komorze silnika gdzie w obecnych czasach kabelki nie są lutowane tylko sciskane-bo niemozna stosowac ołowiu?
nawet dla wszystkich połączeń "masowych" i dla elektryki takie mycie jest tak samo szkodliwe jak dla silnika.
To są przykłady-a jak chcesz to mogę podac ci takie przykłady nawet ze zdieciami-gdzie uszczelki rozszczelniły sie tylko na wskutek korozji od zewnątrz i to w różnych stopach aluminium.
http://forum.fordclubpolska.org/show...=146067&page=5
to zobacz ten temat-troszke w nim opisalem-ale to jest najlepszy przyklad dlaczego nie powinno myc sie komory silnika.
Niewiem czy wiesz -ale wal korbowy-walek rozrzadu-maja wyjscia na pas i sa zabezpieczone uszczelniaczami. to samo z drugiej strony silnika.
Wyobraz sam sobie co sie zacznie dziac z uszczelniaczem kiedy pojawi sie korozja na wale korbowym silnika- za kazdym razem jak bedziesz myl silnik to woda bedzie przyspieszala postepowanie korozji pod uszczelniacz-co wczesniej czy pozniej doprowadzi do tego ze uszczelniasz sie wytrze i zacznie przeciekac przedwczesnie. Naprawde takich przykładów moge opisac setkami-tylko po co?
napewno lepszy silnik w oleju jak w korozji po myciu nawet czystą woda. wiesz co sie dzieje jak woda dostaje sie pomiedzy wtryski i glowice-po X latach taki wtrysk z diesla jest praktycznie niemozliwy do wyciagniecia- a doczyszczenie gniazda wiesz ile pozniej czasu zajmuje? o ile powierzchnia pod uszczelniacz nadaje sie jeszcze do uzycia.
Lepszy olej na silniku-jak czysta woda-takie jest moje zdanie.
PS. słaby punkt to tylko np. alternator-rozrusznik.
w alternatorze jest uzwojenie w osłonie ktora moze zostac rozpuszczona np. przez benzyne czy olej napedowy. ewentualnie niektore gumy nie lubia paliwa-ropy-czy oleju. ale to jest nic przy tym co woda robi z silnikiem.