W a3 pokrywa była z aluminium. Ale opisujesz mi teorie, podczas gdy myję silnik od przynajmniej 10 lat. Myślisz, że żeby weszła do silnika potencjalna korozja to trzeba go polać wodą bezpośrednio z karchera czy wiadra?? Myśli, że w powietrzu nie ma wilgoci?? A co z zimą i dostającą się podczas jazdy wilgocią?? Każdy element pod maską powinien być odporny na wilgoć, pomyśl troszkę. Rdzewieją Ci wahacze, amortyzatory, czy inne elementy podwozia?? Są ze złota, czy z platynu? a może są z ceramiki? W powiedz mi co z kwasówką? Też ją tak łatwo łapie rdza??
Bump: P.S.
Posłużę się jednym z tematów, mam nadzieję, że kolega się nie obrazi.
http://forum.fordclubpolska.org/showthread.php?t=223600
Pokaż mi tą rdzę i zniszczenia. Założę się, że silnik myty wielokrotnie.
Bump: Tak, tylko Ty teoretyzujesz, pisząc co może się się stać a ja piszę po raz kolejny, że myję auta od około 10 lat i nigdy, ale to nigdy nie zauważyłem zardzewiałych elementów w silniku dlatego według mnie, powielasz zasłyszane gdzieś opinie, które nijak mają się do prawdy. Napiszę raz jeszcze, silnik i tak styka się z wilgocią i solą i czort wie z czym jeszcze podczas normalnej eksploatacji a Ty mi piszesz, że mi zardzewieje od wody. Pewnie też nie powinien być chłodzony cieczą, bo przecież zardzewieje. Pomyj troszkę auto o wtedy powiedz, że Ci coś tam zardzewiało a nie wypisujesz co może się stać.