No to źle Ci się wydaje.
Cytat:
|
Tak ogólnie to zamiast tych silniczków wolałabym z tuningować nawiew od klimy i doprowadzić do siedzeń .
|
Bardzo słaby pomysł. Duża różnica temperatur -> kondensacja pary wodnej -> wilgoć -> zapaszki/grzyb
Ja w swoim C-Maxie poprzednim dołożyłem sobie wentylację do siedzeń welurowych.
Zasada działania jak w Mondku - wentylator pod siedzeniem (tam jest nawiew powietrza z klimy, także ciągnie schłodzone lekko już, ale nie zimne), 3D mesh (specjalna tkanina o grubości 1cm do rozprowadzania powietrza pod tapicerką) i kilka kanałów wywierconych w gąbce do przetransportowania powietrza spod fotela nad fotel.
W tamtym uporałem się tylko z siedziskiem, z oparciem się nie wyrobiłem, ale różnica pomiędzy siedziskiem z i oparciem bez była ogromna. Chłodu na tyłku nie czułem, climatronic ustawiony na 22stopnie, miałem to podpięte pod + po stacyjce, wyłączyłem w Listopadzie, bo wtedy było już czuć chłód. To co sobie "nagrzałem", to mi wywiało.
Wentylator miałem inny niż w Mondeo - jakiś tam Silent 70mm. Nie było go słychać nawet przy wyłączonym silniku. Ruch powietrza był mało wyczuwalny, jak położyłem reklamówkę na siedzisku, to ją podwiewało, ale lekko, jednakże wystarczało to do komfortowej jazdy.
Reasumując - polecam jak najbardziej. Zakładam w aktualnym jak się tylko dorwę do garażu u ojca.
Mitem jest, że przewieje nery - nie przewieje, co więcej jajka schłodzi czyli podwójna korzyść zdrowotna.
Mitem jest, że to nie działa - działa jak najbardziej, wystarczy zapytać tych co mają i używają (patrz wyżej).
Faktem jest, że znacząco podnosi komfort jazdy w lecie, wiośnie i na jesieni, bo zimą jest rzeczywiście bezużyteczne, jak grzanie foteli w lecie.