Witam. Wczoraj wieczorem jechalam samochodem i nagle zapalila mi sie lampka akumulatora, po chwili dolaczyla do niej ABS. Wylaczylam silnik, podczas proby odpalenia, jedyne co sie dzialo, to typowe dla rozladowanego akumulatora dzwieki "turkotu". Podlaczylam akumulator na ok 15 godzin. Dzisiaj bez problemu samochod funkcjonowal. Odpalalam go 2 razy, z czego za pierwszym razem zrobilam trase ok 30 km. Natomiast za drugim razem, po uruchomieniu, przejechalam ok 10 km i sytuacja byla dokladnie taka sama jak dzien wczesniej. Zastanawiam sie czy jest to wina akumulatora (nowy kupilam 2 lata temu!), czy alternatora. Bardzo prosze o pomoc.
Pozdrawiam Kobieta
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.