Odp: 1.6 TDCi Zalany alternator
witam trochę odświeże temat, otóz przed kilkoma dniami mój alternator skończył swój żywot tz. na postoju najpierw zrobiła się przysłowiowa choinka wszystkie swiatła i wskażniki zaczęły wariować nie wiedziałem o co chodzi wiec szybko zgasiłem silnik. potem próbowałem go odpalic ale brak reakcji zero prądu podpiołem wiec kable z drugiego auta i to samo, zmierzyłem miernikiem akumulator i pokazało 5,5v. tak więc pomyslałem ze skończył sie akumulator wiec włożyłem drugi i odpaliłem samochód. po około3-4 minutach zauważyłem dym z alternatora. wymontowałem alternator i zawiozłem do warsztatu gdzie regenerują altki podobno to standard w tych alternatorach ze tak padają, majster wymienił mi cały mostek z diodami i zamontowałem go do auta. po odpaleniu niby wszystko w porządku ładowanie ok.14.2-14,5v ale po kilku kilometrowej przejażdzce altek jest gorący ze cięzko do niego dotknąć ręką. stąd moje pytanie czy tak ma byc czy może nadal jest coś nie tak?
|