Witam forumowiczów.
Od razu przejdę do sedna sprawy.
Wybierając się na małe odwiedziny (4 km od miejsca zamieszkania), zgasło mi auto (ford mondeo mk4 tdci-2007 r). Odpaliło normalnie, po przejechaniu kawałka drogi na trzecim biegu autem zaczęło szarpac jakby zaraz miał zgasnąc. Dodałem trochę gazu i później auto jechało jak ta lala. dojeżdżając na miejsce zaczął szarpac i zgasł. Niestety już nie odpalił. Pojawił się komunikat "awaria silnika". Po 5 minutach spróbowałem uruchomic silnik z powodzeniem lecz tylko na kilka chwil. Pojawiła się kontrolka od "ABS/ESP" ale po jakimś czasie zgasła.
3 dni wstecz wymieniałem filtry paliwa,oleju,powietrza i kabinowy oraz wymieniałem olej. Zapowietrzyłem układ ale przy pomocy rurki i strzykawki odpowietrzyłem go dokładnie tak jak na tym filmiku:
https://www.youtube.com/watch?v=Po4BddwSJ1Q z tą różnicą, że użyłem rurki i strzykawki. Tak jak na filmiku auto odpaliło za pierwszym razem i tak jak wcześniej wspomniałem przez 3 dni auto śmigało. Jeszcze wczoraj wieczorem, czyli przed dniem awarii moja złota "bestia" jeździła i nie dawała oznak "słabości". Jeszcze nie odczytałem błędów ponieważ nie posiadam sprzętu. Ale może ktoś spotkał się z takim problemem? Może to problem z EGR albo jakiś czujnik?