Witajcie.
Ostatnio moja foka (1.8 TDDI) zrobiła się jakaś mulasta. Nie ma mocy i słabo wchodzi na obroty.
Jako że samochód użytkuję głównie w mieście nie przekraczam 2.5 tys. obrotów.
Dzisiaj byłem w odwiedzinach i chciałem ją trochę przegazować na trasie.
Niestety przy ok. 3 tyś. obrotów samochód zaczął się jakby dławić. Samochód strasznie ospale wchodzi w obroty.
Przez chwilę myślałem, że to może ślizgające sprzęgło, wszak od dłuższego czasu czuję że kończy swój żywot.
Nawet spróbowałem nim ruszyć z miejsca bez dodania gazu i ruszył bez problemu na piątym biegu,
niestety bez zaciągniętego ręcznego ponieważ mi nie działa.
To właśnie mogłoby być oznaką ślizgającego się sprzęgła, ale z drugiej strony,
przyspieszając obroty się zwiększają proporcjonalnie do wzrostu prędkości samochodu,
a nie jak na typowym ślizgającym się sprzęgle, że najpierw obroty, a później powoli samochód.
Miał ktoś podobne oznaki? Macie jakieś pomysły co mogłoby mi pomóc?
Pozdrawiam.
Przypomniało mi się jeszcze, że ostatnio na drugim biegu podjeżdżając pod średnie wzniesienie,
samochód zaczął zwalniać, tak że musiałem dokończyć podjazd na pierwszym biegu.
Parę tygodni temu nie było w tym miejscu tego problemu, dobrze podjeżdżał na drugim biegu
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.