PB brak mocy, dławi się, coś stuka
Witajcie.
Padły mi przewody zapłonowe miesiąc temu. Postanowiłem wymienić przewody(NGK) świece(NGK laser platinum) i cewkę(BERU). Przez dwa tygodnie auto nie do poznania, i tu zaczyna się problem. Po dwóch tygodniach auto znów zaczęło szarpać, stukać, dławić się. Tym razem postanowiłem kupić nowy komplet Motorcrafta, ale nic to nie dało. Auto przy jednostajnej jeździe dusi się, dławi. Przy hamowaniu i wysprzęgleniu obroty lecą praktycznie do zera i wracają do normy. Do tego wszystkiego kiedy silnik działa na wolnych obrotach po otworzeniu maski, z okolic kolektora wydechowego słychać dźwięk jakby któryś gar nie pracował, pomimo, że pracują wszystkie cztery. Tak samo przy gaszeniu silnika słychać jak tłucze się coś.
- Wszystkie przewody i węże przejrzane - sprawne
- Czujniki vss i wału korbowego działają
- Potencjometr przepustnicy działa jak należy
- Wszystkie filtry wymieniane nie dalej jak miesiąc temu
- silniczek krokowy sprawdzony i działa na pewno
- brak wypadania zapłonów
- kąt wyprzedzania zapłonu w normie
- klapki wymienione rok temu na nowe, nie stukają
- lambdy obie pracują bez zarzutu
- map sensor czyszczony
- przepustnica wyczyszczona
Nie mam już pomysłu co to może być, może ktoś z Was podsunie mi jakąś ideę. Przejrzałem bardzo dokładnie forum, ale żadne rozwiązanie nie działa.
Jak tak dalej pójdzie to części będą warte więcej niż auto.
|