Cytat:
|
Nie poprawi, bo to nie ma na bezpieczeństwo żadnego wpływu (oczywiście, z zależnych mediów się tego nie dowiesz), a jeśli już to marginalnie ujemny: sam prowadzę samochód w ciemnych okularach cały rok właśnie z powodu świecenia mi w oczy.
|
?? Czyli caly ten twoj krzyk pochodzi z faktu ze masz jakies schorzenie i nie mozesz sie z tym pogodzic. Dorosnij.
Czy uzywanie swiatel mijania w "bialy" dzien jest sensowne czy nie zalezy od wielu czynnikow. Jesli jezdzisz autostradami to jasne ze to zbedne. Ale wez pod uwage np. drogi jednojezdniowe poza obszarem zabudowanym. jest niezaprzeczalnym faktem, ze auto jadace na przeciw ciebie z wlaczonymi swiatlami zauwazysz zawsze wczesniej bez wzgedlu na warunki. W specyficznych przypadkach auta bez swiatel nie zauwazysz w ogole, kiedy w tym samym czasie swiecace auto bedziesz widzial. Mam na mysli bardzo sloneczne dni, szczegolnie rano i wieczorem kiedy slonce masz dokladnie za plecami lub dokladnie przed Toba.
Twierdzisz ze zauwazyc auto wczesniej nie ma wielkiego znaczenia dla bezpieczenstwa?
Oczywiscie nie mowimy o widocznosci na 50m. Tylko o np. kilometrze co umozliwia bezpieczne planowanie manewru wyprzedzania.
Pamietaj tez ze przepisy wprowadzono w czasie kiedy nie bylo jeszcze DRLi. Pewnie nie wymyslono jeszcze wtedy sciemniajacych sie swiatel mijania. W kazdym razie 20 lat temu, ja jezdzilem juz 24h na swiatlach mimo ze przepisu nie bylo. A nie bylem jedynym takim na drogach.
A argumenty z ochrona przyrody czy ekonomicznym obciazeniem wlascicieli pojazdu sa tak tendencyjne,ze mozesz sobie wsadzic za kolnierz.