Odp: Sprzedał auto ze skręconym przebiegiem. Sąd: rok więzienia
Ale chyba każdy chciałby kupić jak najtaniej, jak najlepsze auto- nieważne czy to Polak, Niemiec czy inny Francuz.
Tylko,że za granicą ludzie mają świadomość, że dobre auto musi kosztować więcej, a handlarze nie kombinują tak jak u nas, bojąc się konsekwencji.
Gdyby regularnie handlarzyny były ciągane po sądach i dostawały wyroki, to też przestali by kombinować.
Wystarczy popatrzeć na Turbo Kamerę- ile razy dziennikarze zgłaszali już na policję próbę oszustwa. Jak do tej pory nie słyszałem jeszcze, zeby któraś sprawa trafiła do sądu. Pewnie umarzają postępowania ze wzgl. na niską szkodliwość czynu i tyle.
Już kiedyś pisałem o tym-kolega kupił PT crusiera. Okazał się straszną padaką - np. nie świecąca żarówka skończyła się wymianą modułu za 3500zł. Łączna kwota napraw przekroczyła 10 tys zł (40% wartości auta), a i tak nie udało mu się doprowadzić auta do pełnej sprawności.Gdy pojechał do handlarza reklamować auto, ten go wyśmiał. I kolega machnął ręką. Tym bardziej dla mnie dziwne, bo brat kolegi jest sędzią w sądzie, więc łatwiej byłoby mu pozwać gościa. A handlarzyna kilka miesięcy później zmienił nazwę firmy i przeniósł się w inne miejsce- pewnie przyjeżdżało za dużo niezadowolonych klientów.
|