Podobny problem miałem i ja.
zaczęło się od tego, że po ulewnej nocy w czasie ruszania autem z parkingu porządnie mi chlupnęło w twarz z rynienki szyberdachu
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
przedmuchanie przewodów pomogło na chwilę, bo po kilku tygodniach zapchały się znowu. A po kolejnej ulewie miałem kałużę pod nogami kierowcy.
Ostatecznie skończyło się na rozwierceniu zaworków od przednich odpływów i wymiana pozapychanych/pozaginanych przewodów na nowe. Od tego momentu - nie ma tematu.