Witam,
Mój problem zaczął się dość dawno, samochód gdy był zimny przy odpaleniu do około 1,5 minuty dymił na biało. Dymiło się zarówno spod silnika jak i z rury wydechowej. Działo się tak tylko rano oraz po pracy (po około 9 godzinach od pierwszego odpalenia). Wiadomo, że gdy było cieplej na dworzu dymiło się krócej, a gdy zimnej dłużej. Wymieniłem u zaufanego mechanika uszczelkę pod głowicą, była planowana głowica i poddana próbie szczelności (podobno jest dobrze). Wcześniej przed tym wszystkim (około 5 miesięcy) były wymieniane zawory, uszczelka pod zaworami i pod pokrywą zaworów.
Auto odebrałem w sobotę, i codziennie rano jest ten sam problem. Mechanik mówi, że musi to się przepalić, ale czy to powinno trwać tak długo? Od soboty zrobiłem 140 km (po mieście) i codziennie rano i po pracy efekt się powtarza, a nawet jest gorzej. Teraz ten dym śmierdzi jakby spalanym olejem. Olej był wymieniany (z syntetyka na półsyntetyk), nie ubywa go oraz nie ubywa płynu do chłodnicy (obecnie jest woda, żeby sprawdzić czy głowica i uszczelka jest szczelna - wychodzi na to, że tak). Jaki może być inny problem skoro UPG jest szczelna (nie ubywa płynu), ani oleju.
Pamiętam, że przed pierwszą naprawą gazownik mi niby coś tam zmieniał i miało nie kopci - nie pomogło, myślicie ze jakby do niego podjechać i on coś przestawi tam to może pomóc?
Silnik - 2.0 z gazem.
Dziękuje za jakieś rady z góry, już po prostu nie mam siły. Wydałem dużo pieniędzy jak na inwestycję w ten rocznik samochodu, a zanosi się że to nie koniec.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.