Cytat:
|
tyle ze zrobiles bledne zalozenie: ja nie opieram sie na opiniach UE, USA czy jakichs eksperymentow. Wszystko co pisze opiera sie na moim wlasnym doswiadczeniu. A smiem twierdzic ze to nie nalezy do malych.
Sytuacje, o ktore sie powyzej oparlem spotkalem na drogach wielokrotnie co daje mi prawo uzywac je jako argument w rozmowie. Twoje stwierdzenie ze to demagogia sugeruje tylko ze nie masz takich doswiadczen. A w takim wypadku przestajesz byc partnerem w dyskusji.
|
Pomijając fakt, że przyznajesz się do braku jakichkolwiek uzasadnionych i zweryfikowanych argumentów i opierasz się jedynie na swoim subiektywnym odczuciu, to chciałbym zauważyć, że definicja "dyskusji" opiera się na wymianie poglądów poprzez ARGUMENTY. Zaprzeczając ich posiadania, trudno uznać że jakąkolwiek dyskusję prowadzisz więc rzeczywiście z takiej pustej paplaniny śmiało możesz mnie wyłączyć bo licytacji na doświadczenie za kierownicą na pewno z Tobą podejmował nie będę.