@
krychos
Dołożę swoje trzy grosze. Moi przedmówcy napisali bardzo ważne rzeczy:
1. To, że piszemy o usterkach i niedociągnięciach to fakt, ale to są drobnostki. Naprawdę. Auta wymieniam co 2.5-3 lata. Swego czasu powiedziałem sobie: nigdy więcej nowego modelu (a było to po zakupie 'niezawodnej' Hondy po 2 miesiącach od wejścia na rynek nowego modelu i poprzedzone jazdą 'niezawodną' Toyotą kupiona podobnie). Złamałem zasadę dla MK5 bo mi się naprawdę podoba! I nie żałuję, choć parę rzeczy można zrobić w tym aucie lepiej.
2. Rozważałem Passata i M6 ale także nowego Qashqai-a, CX-5 i Kugę (bo obecnie jeżdżę również QQ i moja praca wymaga czasami poruszania się po drogach gminnych usianych niespodziankami w postaci dziur itd. itp). Passata wybrałbym gdybym chciał wywalić duuużo więcej kasy za duuuzo mniej podobające mi się auto (wizualnie!). Nie mam doświadczeń z niezawodnością więc się nie wypowiem. Ja dodatkowo biorę pod uwagę fakt 'podatności auta na zainteresowanie amatorów cudzej własności' i to też był argument dlaczego Passat nie. Kolejny argument w moim przypadku: dealer VW zachowywał się tak, jakby mi auta sprzedać nie chciał a ja się prosił nie będę.
M6 - piękne auto na 19 calowych felgach. Ale po bliższych oględzinach: nadal Japończyk w negatywnym znaczeniu - auto ma być lekkie i jest, ale... coś kosztem czegoś. Z doświadczenia wiem, że w japońcach wiele funkcji niby jest, ale działa dużo gorzej niż w innych autach (mam na myśli rozwiązania elektroniczne). Tego w katalogach np. nie wyczytasz czy automat włączy ci światła mijania kiedy włączą się wycieraczki (w MK5 włączy, w moim Nissanie nie, drobnostka niby, ale przydatna) Cena też była dużo mniej atrakcyjna w porównaniu do MK5. Dużym minusem M6 i M w ogóle dla mnie jest dostępność serwisu. Na Dolnym Śląsku mam dwa. Słabo. Ja dużo jeźdżę i jestem często w serwisie ---> bo nie ma aut, które się nie psują (już nie ma...) To był ważny argument - ważniejszy niż ocena samego auta.
Tak jak pisali koledzy - Ty wybierasz według Twoich kryteriów. Dzięki temu i VW i Ford i Mazda sprzedaje auta. Nie odrzucałbym jednak MK5, bo piszemy o niedociągnięciach, bo wierz mi - z doświadczenia wiem, że każde nowe auto je ma, a to czy o tym piszą ludzie na forach to już inna bajka