Temat: [Escort 1995-2001] Zwarcie w elektryce, przepalona "MASA"
View Single Post
Stary 06-07-2015, 12:02   #1
zhomik
ford::amateur
 
Imię: Bartek
Zarejestrowany: 04-07-2015
Skąd: Tarnow
Model: MK7 Cabrio
Silnik: brudny
Rocznik: 95
Postów: 5
Cool Zwarcie w elektryce, przepalona "MASA"

Dzień dobry Forumowicze Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Na początek się przedstawię.
Bartek ,24 lata , Miłośnik zakrętówGoście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. mieszkam w Tarnowie woj. Małopolskie.
A teraz sedno sprawy.
Escort MK7 Cabrio 95r. bez kat. i z sportowym wydechem. BENZYNA 85 tys. Km.
Wyjeździłem bak do min ale jeszcze był wstanie dojechać na stacje, zatankowałem pojechałem do pracy, stał 8 godzin przez noc (nie padało) po czym wracając do domu po ok 1 km zaczął się dusić i zgasł.
Auto po chwili zapalało ale każda próba ruszenia powodowała zadławienie się silnika i gasło. Od razu dało się auto odpalić lecz nie ruszył.
Wieczorem odpalił i przejechał znów ok 1 km po czym dusząc się zgasł.
Dolałem paliwa, wymieniłem filtr paliwa, pompa działa załącza się na ok 2 sek po czym się wyłącza, Ciśnienie na listwie jest.
Wyczyściłem dolot , uszczelniłem plastikowy kolektor ssący silikonem odpornym na wysoką temperaturę (300st.C), wyczyściłem dodatkowy przewód miedzy pokrywa zaworów a filtrem, był z oleju, wymieniłem gąbeczkę. Wykonałem restart kompa (odpięte zasilanie na godzinę pierw minus potem plus). Po czym wykonałem programowanie (włączony silnik na jałowym przez 2 min a potem 2 min na 1200 obr. )
Pojechałem na jazdę próbną ok 2 km. auto pracowało lepiej, żwawiej, lecz po chwili zaczęło go dusić wciśnięcie sprzęgła ratowało sytuacje lecz gdy tylko dodawałem gazu , auto od razu dusiło. mogłem tylko dojechać na sprzęgle nie używając gazu.

Sprawdziłem wszystkie kable, wtyczki, złącza itp. (te na widoku) przeczyściłem i zacząłem się za rozbieranie wnętrza z plastików , tapicerki itp. ogólnie całe auto do wygłuszenia. Dodam ze auto cały czas paliło.
Kończąc prace zamknąłem maskę i chciałem odpalić lecz uniósł się gęsty dym z pod maski. Okazało się że przepaliły się przewody "MASY"tzn(-) od maski do karoserii, od silnika do karoserii i od sprzęgła do karoserii ..
Odpiąłem akumulator, przeczyściłem styki, sprawdziłem bezpieczniki, popiołem akumulator, zrobiłem nowe masy te co przepaliło , przekręcam kluczyk i tylko kontrolki sie zapalają a tak to zero reakcji, nawet pompy nie słychać i nic w aucie nie działa tzn. radio szyby, wszystko to co działało po kluczyku.
pod stacyjką znalazłem podpiętą puszeczkę od alarmu z dioda , antenka, guzik reset i przyciskiem jakimś na metrowym przewodzie, dodam ze dioda wcześniej nie świeciła a teraz mrugaGoście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Dodatkowo od samego początku wskazówka od poziomu paliwa po kluczyku podnosiła się delikatnie a po odpaleniu szybko spadała na sam dół.
Wnioskuje że mam zwarcie Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. czy mógłby ktoś doradzić , podpowiedzieć?
Chciałbym się sam tym zająć, Przy okazji tej awarii mam pretekst aby rozebrać całe auto i ładnie potem złożyć z małymi modyfikacjami.

Ostatnio edytowane przez zhomik ; 06-07-2015 o 13:15
zhomik jest offline   Odpowiedź z Cytatem