brak mocy, gwałtowne szarpanie silnikiem
Hejka,
Wczoraj mój mondek (mk4 z 2008, 2.0 tdci, automat) zaniemógł. Po mniej więcej półgodzinnym postoju wyjechałem z garażu i po przejechaniu mniej więcej 500m obroty spadły a wciśnięcie gazu zaczęło powodować gwałtowne szarpanie całym autem. Dotoczyłem się jakoś do domu i już na parkingu zacząłem obserwować co się dokładnie dzieje.
Na "P" auto drga i klekocze. Ja wiem że diesle są nazywane klekotami, ale to nie taki klekot. Wrzucenie biegu na "R" powoduje szarpnięcie autem i klekot jest głośniejszy. Na "N" robi się ciszej i jakby spokojniej, ale wkręcanie na obroty jest mizerne. Generalnie wduszam gaz do dechy, a wskazówka lekko skacze ponad 1k, chwieje się tam przez chwilę i strzela do 3 - 4k. Szarpie wtedy silnikiem tak jakby się miało wszystko rozlecieć. Po puszczeniu gazu obroty spadają bardzo szybko. Stopniowe wciskanie gazu wygląda podobnie: drganie nieco ponad 1k po czym po chwili skok na 3-4k. Na położeniu "D" auto rusza powoli jak to automat powinien robić, ale żeby przyspieszyć muszę wciskać "do dechy" bo inaczej to się tak czołga.
Komputer pokładowy nie pokazuje żadnych błędów ani komunikatów. Z kontrolek to wydaje mi się, że po odpaleniu trochę za późno ikonka silnika znika, ale może to już siła sugestii. Nic nie pika, nie buczy, nie miga.
Pojechałem do mechanika, po podpięciu pod komputer żadnych błędów. Po zdjęciu pokrywy silnika widać, że szarpie nim niesamowicie a auto stoi na "P" i na ręcznym.
Mechanik powiedział, że to wygląda jakby mi się cylinder nie odpalał i że to może być problem z wtryskami. I tu pytanie do forumowiczy: czy to może być prawda?
Dodam, że mondek ma obecnie przejechane 60tys (autentyczne) a z tego co widzę po postach to problemy z wtryskami zaczynają ludzi prześladować w okolicach 200tys.
Szukałem postów z podobnymi objawami i z tego co widzę to różnie bywa. Jedni piszą o czujnikach przy turbinie, inni o kabelkach, jeszcze inni że to EGR był powodem. Ja się nie znam więc nie jestem w stanie zweryfikować samodzielnie czy to faktycznie wtryski czy coś innego. Zadzwoniłem też do zaprzyjaźnionego mechanika (niestety jest za daleko żeby do niego jechać) i potwierdził, że to mogą być wtryski, ale żeby wiedzieć na pewno to musiałby auto zobaczyć.
|