View Single Post
Stary 08-07-2015, 23:07   #74
wrzoch
ford::expert
 
Imię: Ł
Zarejestrowany: 05-09-2009
Skąd: Krk
Model: Kuga Mk3
Silnik: 2.5 FHEV AWD
Rocznik: 2023
Postów: 2,690
Domyślnie Odp: "Monopol na lewy pas" - dyskusja wydzielona z innego tematu :-)

Czasem odpowiedni jest pas lewy, czasem prawy, czasami środkowy - wszystko zależy od sytuacji. Wszystkich sytuacji przewidzieć się nie da, a niestety kodeks drogowy polski wygląda jak wygląda dlatego, że twórcy próbowali tego dokonać. Co gorsza cały czas w nim grzebią, a zmiany raczej nie są na lepsze.

Drugi największy problem na polskich drogach to JA:
Ja się spieszę - lewy pas jest dla mnie
Ja mam lepszą furę - patrz wyżej
Ja nie będę jeździł w koleinach, a prawy bardziej rozjeżdżony
Ja za dwa kilometry chcę skręcić w lewo, ale wtedy nie wiem czy mnie ktoś wpuści, no to se pojadę lewym
Ja jadę z maksymalną dozwoloną prędkością w danym miejscu - czyli nikt nie powinien mnie wyprzedzać, no to mogę jechać lewym.

W mieście ruch powinien być przede wszystkim płynny, dlatego w mieście jestem stanowczo za zbalansowanym i przede wszystkim rozsądnym zajmowaniem pasów. Jak jest więcej miejsca na lewym, to jadę lewym, jak na prawym, to prawym. Wyprzedzać można z każdej strony, więc co to za różnica dla kogoś czy mnie śmignie z lewej czy z prawej. Niemniej jak widzę wyjazd z agrafki, wylot z pasem "rozbiegowym", to zmieniam odpowiednio wcześnie pas w nadziei, że kiedyś ktoś zrobi to samo dla mnie kiedy będę tam kisił czekając na odpowiednio rozgarniętego kierowcę.

Największą zmorą miast są korki, a korki powstają tam, gdzie ludzie jeżdżą "nieoptymalnie":
- nie planują manewrów odpowiednio wcześnie
- zagadują/zagapiają się na światłach, skrzyżowaniach, rozjazdach, ogólnie wszędzie
- nie wykorzystują optymalnie drogi (za późno ustawiają się na odpowiednim pasie, przez co blokują ruch czekając aż ktoś się nad nimi "zlituje" i ich wpuści), uparcie trzymają się "swojego pasa", chociaż równie dobrze mogliby jechać na sąsiednim
- nie sygnalizują odpowiednio wcześnie manewrów (co mi po tym, że włączy kierunek jak już się ... wmontował przede mnie) albo nie sygnalizują ich wcale (w końcu żarówki też kosztują i się klosz wypala, wyłącznik zużywa i te parę gram paliwa też poleci dodatkowo).
- no i w końcu przeliczą się/zagapią się/wymuszą, co się skończy dzwonem i niepotrzebnymi nerwami u przejeżdżających obok
__________________
Jak mogę, to pomogę

Kontakt: wrzoch(at)gmail.com
wrzoch jest offline   Odpowiedź z Cytatem