Cytat:
|
Po takim czasie tarcza nie wygląda już wystarczająco estetycznie, tzn. ciężko ustrzec się rdzy na rotorach (nie wiem jak to się zwie, ale siedzi to na flanszy piasty), na części nieroboczej i wystającej ze środka. Tarcze kupuję zawsze nacinane (jeśli ma to cokolwiek do rzeczy), w zimie też mam alufelgi.
|
Kolego cały czas zastanawiam się, bo piszesz z jednej strony o bardzo długim czasie korzystania z jednego kompletu tarcz i klocków, a z drugiej piszesz to tak jakbyś już tych wymian przerobił multum ... Sorrki lecz nie dałbym Ci wiary w to co piszesz, bo żadne tarcze czy też klocki nie wytrzymają takiej długiej eksploatacji tym bardziej jak rocznie robi się ok 10000 kilometrów ...
Co do estetyki tarcz hamulcowych - to powinien być najmniejszy problem i powód do ich wymiany, bo wydawać się może, że Twoje działania skupiają się głównie na estetyce, a jednak z punktu widzenia efektywności niestety kuleje, bo nawet nie próbuj mi wmawiać, że Twój zestaw hamulców za 1000 zł po ok 2 latach jest jak nowy i nie wymaga chociażby wymiany klocków ...
Piszesz również, że kupujesz nacinane - nacinane tarcze zdecydowanie szybciej ścierają klocki więc kurna sorrki kolego lecz ja Ci nie uwierzę, że przy przebiegu, który napisałeś i okresie od wymiany do wymiany Twój zestaw wytrzymuje .....
Ja zakupiłem za 400 zł komplet i nie myślałem nawet o pakowaniu 1000 zł w hamulce, bo i tak wiem, że styl jazdy bywa różny i w każdym dniu/miesiącu/roku stopień zużycia będzie się różnił więc ja nigdy nie poleciłbym ani też nie powiedział komuś, że następna wymiana będzie za 4,5 czy 6 lat ....