Odp: Kłopot z niskimi obrotami.
Odświeżam.
Sprawdzona przepustnica - wartości prawidłowe na rezystorze.
Sprawdzenie nieszczelności w układzie powietrza - nie znaleziono.
Problem pojawia się także na wyłączonej instalacji gazowej.
Czujnik prędkości - nie ma znaczenia w tym wypadku. Czujnik prędkości jest sprawny. Sprawdzone także z GPS-em. Różnice są mniejsze niż dopuszczalny błąd pomiarowy licznika.
Kłopot dotyczy obrotów, a czujnik pokazuje zgodną i aktualną wartość.
Komputer diagnostyczny został podłączony - nie wykryto ŻADNYCH błędów.
Podobnie diagostyka w tablicy przyrządów - wszystko sprawne i bez błędów.
Stąd wniosek, że usterka ma charakter mechaniczny. Ale jak mechanika może wpływać na obroty silnika?
Pojawił się natomiast stuk przy gaszeniu silnika. Przy okazji wykryłem, że przerdzewiała plecionka wydechu.
Czy plecionka może mieć aż taki wpływ na pracę silnika? W poprzednim samochodzie (Opel) plecionka nie wpływała na kulturę pracy, a jedynie na "odczucia akustyczne".
Zgodnie z prawem Murphiego podejrzewam dwumasę. Tylko mnie zastanawia, czy luzy na dwumasie i jej niesprawność mogą się przekładać na rosnące i niespadające obroty silnika?
Wzrost obrotów następuje zawsze po dodaniu gazu na luzie, lub po wciśnięciu sprzęgła. Kiedy obroty w końcu spadną, już nie rosną samoistnie.
Efekt jest taki jakby po wciśnięciu sprzęgła dodać gazu, przytrzymać moment i puścić. Albo jakby się czasem pedał zawieszał. Doszły stuki z okolic skrzyni przy zatrzymywaniu silnika. W dodatku, silnik po wyłączeniu zapłonu zatrzymuje się "nieładnie" (wibracje) i stosunkowo długo trwa jego wygaśnięcie, prawie sekundę za długo. Może niewiele, ale daje się odczuć.
Nie mam pojęcia co to może być. Niby dwumasa pasuje do stuków i kultury wygaszania silnika, ale nie znalazłem by powodowała w tym silniku problem z obrotami silnika. Usterka pojawiła się nagle i w trakcie spokojnej jazdy "w trasie". Nie ustąpiła nawet na moment. Minimalna poprawa po wyciu krokowca. Obecnie pomału znów się to odnawia do stanu z przed mycia.
A ładować "na pałę" 2 kilo złotych w wymianę dwumasy i sprzęgła, wydaje się trochę naiwne.
No nic, pewnie się skończy na poszukaniu dobrego warsztatu od Mondzia i wstawieniu na diagnostykę i może naprawę.
Ostatnio edytowane przez Madrian ; 25-07-2015 o 13:06
|