Witam ponownie. Nic niepisałem bo wyjechałem na wczasy 500km. i tak sobie pikało całą drogę (jasna cholera) co 5 co 10, 30 min. Nie ważne na miejscu pojechałem do sklepu, wysiadlem patrzę a tu sobie awaryjne mrugają ( moduł komfortu z różową nalepka). Wsiadam do auta włącznik od awaryjnych wyłączony super czyli mam jakiś alarm niefabryczny. Auto nieodpala
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. kręce kluczykiem jest udało się odpalił. Wracam do kwatery śrubokręt i do roboty. Cała osłona nad pedałami zdemontowana jakieś 5 śrub, i
wypada centralną od alarmu
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. . Wypiołem wszystkie przewody auto nie odpala, wpiołem działa nic nie pika wszystko ok. Naradzie zostawiam to jak będzie jakiś problem to to z likwiduje całkiem.
Dodaj że niemal komputera pokładowego ani inst.LPG . Dźwięk przy przekrecaniu kluczyka wydobywa się z tej centrali.
Dzięki chłopaki za odpowiedzi
Narka
Bump:
Cytat:
|
Masz pewnie jakiś alarm czy blokadę zamontowaną i to ona tak wariuje. Standardowo nie ma żadnego sygnału dźwiękowego przy odpalaniu.
Pozdrawiam
|
Właśnie tak jak napisałeś