Niesamowite! Trafiłeś na nawiedzonego diagnostę
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
To a'propos 3. Od kiedy powierzchowna korozja monolitycznego kawałka metalu to problem? Znam temat bo i w Mondeo, i w FF2 mam zardzewiałe wieszaki, ale to żaden problem. Nawet podjechałem do tłumikarzy i poprosiłem aby pobawili się spawarką i wieszakiem tłumika, ale oglądali, stukali, szarpali i stwierdzili, że tylko brzydko wygląda - a trzyma jak powinno.
Co innego urwany wieszak - ale do tego samoistnie raczej nie dojdzie.
Pozdrów więc diagnostę
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Co do zawieszenia.
Jak pojedziesz z tym do serwisu, przód masz spaprany na 80%, a tył - na 99%.
Więc albo BARDZO zaufany i KOMPETENTNY mechanik, albo kup sobie praskę hydrauliczną 12t i samemu wymieniaj.
Z przodu ważne żeby zachować kąt obrotu tulei oraz wprasować wewnętrzną tulejkę, a nie obejmę - rozrywając przy okazji gumę. Naturalnie, znajdziesz magików co młotem będą chcieli wbijać tuleję...
Z tyłu niestety jeszcze gorzej. A to dlatego, że nikt poza ASO nie ma wiedzy jak poprawnie ustawić zawieszenie. Ale nie wiem na ile ASO stosuje tę wiedzę...
Okazało się nawet, że na szacownym forum jestem pionierem, jeżeli chodzi o kwestie poprawnego składania tylnego zawieszenia w FF2 i Mondeo MK4. Przeszukaj sobie więc to forum, poczytaj, i jeżeli dalej będziesz miał pytania - pisz.
Ostatnia sprawa. Jak już ruszasz tylne zawieszenie, jeżeli tylko masz jakiś tysiąc w nadmiarze, wymień wahacze poprzeczne. Ja w moim salonowym po niecałych 100kkm wymieniłem, i czuję poprawę w prowadzeniu. W używce na pewno nie masz zawieszenia w lepszym stanie...